Pomiń nagłówek i menu.

Wersja polska   English version

Skutecznie szkolimy pozytywnie


Artykuły

CafeAnimal.pl

Instruktorzy Azorres uwielbiają kawę.

Kursanci o tym wiedzą i czasem przynoszą na zajęcia kubek z pobliskiej kawiarni. Ale od teraz Instruktorzy Azorres pijają wyłącznie cafeanimal.pl. Szkoła Azorres rozpoczęła bowiem współpracę z serwisem cafeanimal.pl – uczymy jak uczyć swojego psa. Podstawowa wiedza o psiakach, najważniejsze i mniej ważne, ale za to widowiskowe umiejętności, metody pracy z psem – pozytywne nie tylko z nazwy; wszystko krótko, przystępnie i skutecznie – akurat do poczytania przy kawie. Zapraszamy na cafeanimal.pl do Azorresowego działu o tym, jak szkolić psa.

Jak pomóc szczeniaczkowi stać się spokojnym psem?

Pies jako zwierzak interesowny podejmuje korzystne dla siebie działania. Jeśli masz coś, co jest dla psa atrakcyjne, masz też 100% szans na to, że zwierzak, chcąc to otrzymać i podporządkuje ci się.

Istotą skutecznego szkolenia jest zatem określenie tego, na czym najbardziej zależy twojemu psu, czyli określenie motywatorów. Warto przy tym wziąć pod uwagę nie tylko osobnicze preferencje psa, ale i rasę, jaką reprezentuje. Wiadomo, że są psy, dla których jedzenie stanowi centrum świata i są psy, dla których miska mogłaby nie istnieć, pod warunkiem, że mają piłkę, którą mogą gonić.

Ten najprostszy podział wskazuje, że nie każdego psa da się motywować tak samo. Przy określaniu tego, co dla twojego psa najważniejsze, weź pod uwagę także to, jak odbiera on świat. Zmysły mają pierwszorzędne znaczenie i dobrze jest korzystać z nich w szkoleniu. Jeśli masz charta, nie będziesz mu podtykać pachnących kąsków chcąc zwrócić jego uwagę na siebie, a zaczniesz szybko się poruszać i pies już będzie twój! Charty bowiem, jak żadne inne psy, reagują na ruch, a ty możesz z tego skorzystać, np. w nauce przywołania.

Jeżeli natomiast twój pies to beagle, to na pewno możesz motywować go mocno pachnącymi kawałkami jedzenia, bo akurat ta rasa jest na zapachy szalenie wrażliwa.

U psów w ogóle dominują 3 zmysły: węch, słuch i wzrok.

Węch jest dla psa najważniejszy. W jego mózgu obszar odpowiadający za węch jest większy 40 razy (w proporcji do całego mózgu) i 4 razy w wielkości bezwzględnej niż u człowieka. Psy rozpoznają zapachy od 1 000 do 10 000 razy lepiej niż ludzie. U psów wąchanie może być niezależne od oddychania, ale kiedy pies mocno zieje, jest przegrzany, to słabiej czuje zapach, a często wcale. Nie można więc wymagać od psa długiej pracy węchowej bez przerwy, gdy jest gorąco lub gdy pies jest zmęczony, bo np. długo biegł. Ma to znaczenie także przy nauce tropienia – nie układaj psu śladu w upał, w bardzo suche dni na suchym podłożu. Co prawda nos psa jest stale nawilżany wydzieliną gruczołów śluzowych – po to, by cząsteczki zapachów, które rozpuszczają się w wodzie, łatwiej gromadziły się na wilgotnej powierzchni nosa - ale z suchej ziemi zapach zebrać trudniej.

Pies jest przystosowany do węszenia – błona w jego nosie z komórkami rozpoznającymi zapachy miałaby po rozwinięciu 390 cm2 (u człowieka zaledwie 7cm2!). Człowiek dysponuje zaledwie 5mln receptorów węchowych, jamnik już – 125mln, owczarek niemiecki – 225mln, bloodhound – aż 300 mln!

Wiedząc o tym, nie próbuj ot tak sobie odwoływać swojego beagle*a, który już nawęszył trop i podąża za nim parkową alejką. Aby ci się to udało, musisz mieć coś, co będzie bardziej atrakcyjne niż twoja komenda, a przede wszystkim zdoła zainteresować twojego psa. Z pachnącym argumentem możesz wygrać tylko taką samą bronią, czyli mieć coś, co lepiej pachnie.

Pachnący kawałek kiełbaski będzie dla każdego psa lepszą nagrodą za wykonanie trudnego zadania niż kulki suchej karmy.

Obserwując zmagania moich kursantów ze swoimi psami, zwłaszcza w zakresie nauki przywołania, często słyszę wymówkę – pies nie przychodzi na wołanie, bo nie słyszy. Raz na zawsze skończmy z takimi opowieściami - psy słyszą lepiej niż ludzie. Co prawda tylko w niektórych zakresach dźwięków – człowiek słyszy dźwięki do 20 kHz, psy do 47-65 kHz. W częstotliwości 65Hz-2 kHz człowiek i pies słyszą mniej więcej tak samo przy takim samym natężeniu w decybelach, jednak przy wyższych częstotliwościach pies usłyszy znacznie cichsze dźwięki niż człowiek. Pies doskonale radzi sobie też z lokalizacją źródła dźwięku. Nie szukaj więc powodów, dla których twój pies nie wykonuje poleceń w tym, że ich nie dosłyszał, ani nie wykrzykuj do psa komend coraz głośniej – jeśli ich nie wykonuje, to powód jest gdzieś indziej niż w jego uszach.

Wzrok jest u psa zmysłem dość słabym, choć jak na zwierzęta i tak dość dobrym. My w swoim poznawaniu świata opieramy się głównie na tym, co widzimy, psy nie. Co prawda wzrok psa jest dostosowany do pracy o zmroku i w przyćmionym świetle – pies ma większą źrenicę, z dodatkową warstwą odbijająca światło umieszczoną za siatkówką (to dlatego psie oczy są odblaskowo żółte, gdy w nocy zaświecisz mu latarką w pysk lub błyśniesz lampą w aparacie). W nocy pies widzi lepiej niż człowiek – wystarczy mu zaledwie 1/4 światła potrzebnego człowiekowi.

Na tej podstawie można by wnioskować, że możesz szkolić psa po zmroku, ale pamiętaj, że to ty masz ocenić właściwie wykonanie zadania, a jak to zrobisz, gdy nie widzisz?

Jeśli chcesz sprawdzić, jak widzi pies, posmaruj przezroczystą folię grubą warstwą wazeliny i spójrz przez nią. Pies widzi rozmyte nieostre obrazy właśnie dlatego, że jego oko nastawione jest na zbieranie większej ilości światła. Odróżniając wzrokiem mało szczegółów, pies jest bardziej wrażliwy na poruszające się obiekty niż nieruchome. Dużo łatwiej mu rozpoznać z daleka obiekt ruszający się niż stojący. Właśnie dlatego zastygnięcie w bezruchu jest silnym sygnałem uspokajającym u psów. Ale też dlatego właśnie, gdy chcesz zwrócić uwagę swojego psa, zacznij biegać, machać rękami lub wykonywać inne szybkie ruchy – na pewno oderwie to jego wzrok od koleżków, z którymi się bawi i skieruje na ciebie. A wtedy dopiero, gdy masz już jego uwagę, warto dać mu komendę.

Ze wzrokiem psa związana jest najważniejsza wiedza, jaką każdy właściciel powinien posiąść. To paleta kolorów widzianych przez psa.

Psy prawie wcale nie widzą koloru czerwonego – jest dla nich ciemnoszary, nawet czarny. Nie ma więc sensu kupować psom czerwonych czy pomarańczowych piłeczek. Dla nas są to jaskrawe kolory, dobrze widoczne na zielonej trawie, ale dla psa zielony i czerwony są prawie takie same. Różnią się jedynie natężeniem odcienia szarości. Weź to pod uwagę kupując psu zabawki.

Podstawowe barwy, w jakich psy widzą świat, to żółty i niebieski. Więc… chodź, pomaluj mu świat na żółto i na niebiesko…

Aneta Awtoniuk, INSTRUKTOR SZKOLENIA PSÓW

» Wersja na CafeAnimal.pl